….nie, no beznadziejne te historyjki, nic nie rozumiem z nich, słownictwo to chyba dla rodowitych Niemców, nudne fholere,…. a ćwiczenia nie mają nic z nimi wspólnego, trudne, polecenia niezrozumiałe…. i ogólnie mało tych ćwiczeń. Nie wspominając już o bardzo ubogim słowniku….Tak za całą pewnością nie są to słowa, którymi mógłbym określić ebuk Agnieszki. Każda z historyjek stanowi (tak ja to odbieram) kwintesencję „Agnieszkowego” humoru. Po przeczytaniu każdej z nich morda uśmiechała mi się tak samo jak po muzie Zenka Kupatasy. Bardzo przyjemne, proste, w sam raz zarówno dla zaczynających swoją przygodę z językiem niemiecki, jak i dla tych, co już troszkę więcej wiedzą i szukają czegoś fajnego do utrwalenia. Przed każdą historyjką mamy mały słowniczek, a po niej krótkie i zrozumiałe wyjaśnienie zagadnień gramatycznych, które są w pewnym sensie jakby jej motywem przewodnim. Kwintesencją tego ebuk jest mnogość ćwiczeń, że tak powiem tudzież napiszę dla każdego coś miłego. Uzupełnianki wyrazowe (odpowiednie formy), pytania do tekstu (sprawdzenie zrozumienia tekstu oraz oczywiście czy dobrze zapiszemy odpowiedź) i oczywiście zadania/ćwiczenia interaktywne przy użyciu Wordwall oraz Quizlet, które w bardzo przystępny sposób pomagają w zapamiętywaniu poruszanych zagadnień. Reasumując, jest to świetny ebuk w sam raz dla każdego (no może limit wieku powyżej lat 10 ;-D), wszystko czego potrzeba, aby zrozumieć zawarte w nim treści Agnieszka umieściła przed i po każdej historyjce… jeśli chcesz poczytać i pośmiać się troszeczkę, a przy okazji poćwiczyć gramatykę oraz słownictwo, to ten ebuk jest dla Ciebie, jeśli szukasz atrakcyjnej formy powtarzania i utrwalania słówek oraz różnych wyrażeń używanych na co dzień, to ten ebuk jest dla Ciebie.